Wyjazd do paszczy lwa

To nie jest mądre rozwiązanie

Chechło” to druga część opowieści o Paulinie, którą poznaliśmy we wcześniejszej powieści Pauliny Świst “Paprocany”. Dla czytelników, którzy dopiero zaznajamiają się z twórczością autorki – nie ma obawy, że pogubią się w fabule. Wszystko, co konieczne, jest właściwie przypomniane w tej odsłonie i nie będzie powodowało poczucia niedosytu. Na początku dostajemy informację o tym, że niestabilny w uczuciach Darek w końcu podjął męską decyzję. Gorzej, że polegała ona na zostawieniu Pauliny, Jeszcze gorzej, że z całym dobrodziejstwem inwentarza – zaniedbanym mieszkaniem i ogromną ilością długów.

Bohaterka jest zmuszona, by wszystkie zobowiązania finansowe były spłacone przez nią. Jest wściekła na tę sytuację, ale doskonale wie, że nie ma możliwości, by mogła z nią coś zrobić. Pracuje od świtu jako urzędniczka, by później serwować dania jako kelnerka. Nocami pisze teksty na zamówienie. nie można jej odmówić determinacji i przede wszystkim od razu budzi w nas podziw jej niesamowita niezłomność ducha. Od razu da się zauważyć jej niewyparzony język, właśnie ze względu na niego straci jedną z prac. Tego samego dnia, wieczorem, Paulina uczestniczy w bankiecie charytatywnym, podczas którego jej życie znowu się odmieni. Poza przystojnego adwokata, Marcina, który nieco zawróci jej w głowie. A wiadomo, że mężczyzna z dobrą gadką to taki, który może nas w okamgnieniu wpędzić w kłopoty.

Wyjazd, ale niekoniecznie do raju


Marcin na bankiecie jest kuszony wizją doskonale prosperującego biznesu, w który chce zainwestować. Wręcz nie wierzy, że nikt inny nie zaproponował panu Lucjanowi partnerstwa w wynajmie domków nad pobliskim jeziorem. Adwokat postanawia sam sprawdzić, jak wygląda to miejsce, dzięki temu może też zabrać Paulinę na romantyczny weekend we dwoje. Na miejscu okaże się, że nie bez powodu każdy, kto zna Chechło, trzyma się od niego z daleka. Bohaterowie zostaną wplątani w sytuację kryminalną, z której niekoniecznie będą widzieć wyjście. A chcieliby przeżyć, chociaż szanse na to maleją z godziny na godzinę.

Autorka w doskonały sposób zaprezentowała rozwój relacji między Pauliną i Marcinem, który opiera się nie tylko na rozlicznych uniesieniach łóżkowych, ale nie jest pozbawiony sporej dawki humoru, nawet sarkastycznego. Ich interakcje są błyskawiczne, chociaż komicznie sprzeczne, jednak w chwilach kryzysu potrafią się skupić i nie stawiać na siłę na swoim. Sytuacja wiele ich nauczy, głównie o uczuciach, których trochę się boją.

 

Wyjazd, który zakończy się kryminałem

W co ja się znowu pakuję!

Chechło” (https://www.taniaksiazka.pl/chechlo-paulina-swist-p-1538179.html) to druga odsłona przygód niejakiej Pauliny, która z pozornie prostych sytuacji potrafi zrobić najbardziej zagmatwane zagadki i stworzyć konflikty praktycznie z niczego. Paulina Świst prezentuje kontynuację jej losów, zaraz po “Paprocanach”, a zakończenie tego tomu nie do końca rozwiązuje zagadkę, czy kontynuacja będzie możliwa, czy nie. Na razie jesteśmy świadkami tego, jak jedna osoba może popaść w tyle tarapatów jednocześnie, że wymyka się to ramom prawdopodobieństwa.

Paulina obiecuje sobie wiele, ale rzadko kiedy dotrzymuje sobie słowa. Wie, że związek z Darkiem nie będzie już nigdy reaktywowany, wie też, że musi spłacać długi, które jej zostawił i prawdopodobnie nie będzie nigdy miała okazji się na nim zemścić. Chociaż to wcale nie znaczy, że nie próbuje. Bo pomysłów na wykończenie byłego ma sporo, pociesza się, że większość kobiet posiada podobne. Pracuje na dwa etaty, później na trzy, z jednej z prac zostaje zwolniona, bo nie pozwala sobie na umizgi szefa i nie potrafi trzymać języka za zębami. Zostaje pewnego dnia zaproszona na wystawny bankiet, którego sobie nie odmawia, ponieważ po pierwsze chce znaleźć lepszą pracę, więc pokręci się w środowisku najlepszych pracodawców w mieście. Z drugiej, wyłącznie prywatnie, chce zobaczyć, czy w okolicy nie przybyło przystojnych singli. Takich akurat na jedną noc szaleństwa. Takowy obiekt znajduje się w pierwszych minutach rautu.

A miało być inaczej, romantycznie

Marcin, bardzo dobrze prezentujący się adwokat, spędza z Pauliną upojną noc. Kobieta jest przekonana, że ich historia skończy się o poranku, jest zdziwiona, że Marcin ją odszukał i chce kontynuować znajomość. Pewnego dnia zaprasza ją na romantyczny wypad nad jezioro, które polecał mu pan Lucjan, organizator bankietu. Paulina wyobraża sobie luksusy i otoczenie wręcz bajkowe. To, co zastaną na miejscu tylko wizualnie ich nie odstrasza. I tylko początkowo. Przez przypadek znajdą się w miejscu, gdzie ludzie wyjęci spod prawa będą się starali wymierzyć sprawiedliwość niesubordynowanym. A bohaterowie, przez przypadek, zaczną im w tym przeszkadzać.

Co udało się autorce, to z pewnością trzymanie napięcia przez większość powieści i prawidłowe jego rozładowywanie scenami erotycznymi, których w tej odsłonie pojawia się doprawdy sporo. Nie bez znaczenia są dobrze napisane dialogi, pełne żartu, czarnego humoru oraz sarkazmu. Pozycja idealna na letni relaks, taka, w której wiadomo, że chociaż jeden z wątków skończy się pomyślnie.

 

Wyjazd w krainę koszmarów

Miało być inaczej, wyszło jak zawsze

TaniaKsiazka – Chechło to druga odsłona “Paprocanów” od Pauliny Świst. W tej, kryminalno-romantycznej odsłonie, poznamy dalsze losy głównej bohaterki, Pauliny, która specjalizuje się w pakowaniu się w tarapaty. Nie inaczej będzie w tym tomie, gdzie nadmiar jej zaufania do ludzi oraz bardzo niekorzystny splot okoliczności sprawią, że niejednokrotnie znajdzie się w sytuacji bez wyjścia. Raz w takiej, która bezpośrednio będzie zagrażała jej życiu.

Związek z Darkiem przeszedł do przeszłości. Mężczyzna zostawił ją, mimo iż zapewniał, że tego nie zrobi. Złamał jej serce i bezpretensjonalnie pozostawił z mnóstwem długów, które zmuszona była spłacać. Paulina nie poddaje się, dzielnie walczy pracując na trzy etaty, praktycznie nie śpiąc. W dodatku nie zapomina, że w każdej sytuacji powinna przede wszystkim być sobą, a to oznacza, że nie będzie szła na ustępstwa. Nawet jeśli jeden z jej etatów będzie przez to zagrożony. Trudno, nie pozwoli sobie w kaszę dmuchać, musi być wierna swoim zasadom. Pewnego dnia dostaje zaproszenie na wytworny bankiet charytatywny. wybierze się tam ze względu na dwa aspekty. Po pierwsze, chce znaleźć nowego pracodawcę, a gdzie lepiej go szukać niż w samej śmietance towarzyskiej. Po drugie poszukuje faceta na jedną noc, a ten pojawia się praktycznie od razu. W dodatku jest diablo przystojny.

Wyjazd romantyczny, chociaż bardziej tragiczny

Marcin, rzeczony wcześniej adwokat, spędza z Pauliną upojną noc. Chociaż bohaterka jest pewna, że na tym koniec, to ku jej zdziwieniu znajomość zaczyna się rozwijać i rozkwitać. Do czasu, aż mężczyzna nie zaproponuje jej wspólnego wyjazdu nad jezioro na weekend. Ta część brzmi bardzo ciekawie. Na miejscu okaże się, że znajdą się w niewłaściwym miejscu o niewłaściwym czasie. A wtedy rozpocznie się walka nie tylko o przetrwanie, ale też o zachowanie resztek godności, chociaż sytuacje nie będą temu sprzyjać.

Autorka łączy aspekty kryminalne z romantycznymi, chociaż przeważa szalę na rzecz tych drugich. Wszystko ubarwia poczuciem humoru bohaterów, nawet w sytuacjach, w których jest jedynie katalizatorem napięcia. Interakcja między Pauliną i Marcinem jest dynamiczna, pełna zwrotów akcji i nieoczekiwanych rozwiązań. Wiemy, że wartka akcja doprowadzi nas do nieoczekiwanego zakończenia. Jeden z aspektów z pewnością zakończy się pozytywnie, chociaż do końca nie będzie wiadomo który. Do gry powróci też Darek, który będzie czasami większym zagrożeniem, niż czyhająca za rogiem lokalna mafia.